Michał
Putkiewicz kl. 3, Praca na II Konkurs Historyczny organizowany przez Stowarzyszenie
Absolwentów i przyjaciół VI L.O. im. T. Reytana w Warszawie, 1994/95
„Złoty wiek” VI L.O. im. T. Reytana - przełom lat 60-tych i 70-tych
Historia
VI L. O. im. T. Reytana to, jak dotąd, przede wszystkim wspaniała tradycja
gimnazjum pana Rychłowskiego, „Czarna Jedynka”, trochę wspomnień o dyrektorze
Wojciechowskim i paru nauczycielach.
Okresem
całkowicie zapomnianym jest przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych.
Czas rozkwitu naszej szkoły.
Wtedy
to bowiem działo się w niej najwięcej. Działała rozgłośnia, wychodziły gazety,
odbywały się spotkania. W kręgu drużyny harcerskiej „Czarna Jedynka” działała
Gromada Włóczęgów.
Skupiała
ona instruktorów harcerskich (m. inn. P. Naimski, A. Maciarewicz), którzy
później aktywnie włączyli się w działalność opozycji (m. inn. współtworzyli
Komitet Obrony Robotników).
Co
ważniejsze, cała działalność organizowana była przez młodzież. Dyrekcja stworzyła
tylko odpowiednią, zachęcającą do aktywności, atmosferę.
W
dzisiejszych czasach, charakteryzujących się strasznym marazmem wśród młodzieży,
uznałem, że warto przypomnieć te „złote karty z historii naszej szkoły”.
„Karty”, co podkreślę jeszcze raz, tworzone przez samych Reytaniaków.
TRUDNE POCZĄTKI
Źródeł
tej eksplozji aktywności trzeba szukać w 1964 r. Wtedy to bowiem Reytan
przekształcił się w szkołę koedukacyjną (przedtem był liceum męskim).
Wraz
ze zmianą statusu szkoły rozwinęła się działalność młodzieży. Jej centrum stanowiła
drużyna harcerska „Czarna Jedynka”.
Wśród
ludzi z nią związanych zrodził sie pomysł stworzenia rozgłośni radiowej w
szkole. Sprawa była trudna, gdyż trzeba pamiętać, że Reytan uchodził w tamtych
czasach za jedną z najbardziej konserwatywnych szkół.
Trudne
życie mieli tzw. „zbuntowani” noszący długie włosy czy ekstrawaganckie
młodzieżowe stroje.
Częste
były przypadki przymusowych obstrzyżyn, choć poczciwy dyrektor Wojciechowski
wolał rozwiązywać ten problem dając długowłosym pieniądze na fryzjera (!!!).
NIECH GRA NAM ROCK n’ ROLL
Rozgłośnia
jednak powstała. Nazywała się Harcerską Rozgłośnią Muzyczną. Głównymi jej
twórcami byli uczniowie klasy 8.6: Wojciech Putkiewicz, Andrzej Dąbrowski, Zbigniew
Białobrzeski i Przemysław Gintrowski.
Pierwsza
emisja nastąpiła 25 maja 1966 r., była to środa. Audycja nadawana była z
harcówki na I piętrze. Sprzęt rozgłośni był dosyć prosty, dziś można by
powiedzieć, że prymitywny. Używano kolumny złożonej z kilku głośników
radiowęzła, radia Pionier, jako wzmacniacza i adapteru walizkowego, na którym
puszczano płyty pocztówkowe.
Sygnałem
rozgłośni był 5 sekundowy początek jednego z utworów Beatlesów. Pierwszym
zespołem „puszczonym” tej pamiętnej środy był The Kinks. Młodzież przyjęła
inicjatywę entuzjastycznie, kolekcjonerzy zaczęli przynosić własne płyty.
Pojawiły
się nawet unikalne wtedy single ebonitowe.
Rozgłośnia
cały czas nadawała na dziko. Bez zgody dyrekcji i Rady Pedagogicznej. Po trzech
(....?) odbyło sie zebranie
nauczycieli na którym miała zapaść decyzja czy pozwoli się nadal nadawać czy
nie. Mimo ataków konserwatywnych nauczycieli, dzięki poparciu ówczesnego
dyrektora szkoły pana Wojciechowskiego i nauczyciela historii pana Ławnika
wszystko zakończyło się szczęśliwie. Po dwóch tygodniach nadawania popularność
rozgłośni była już olbrzymia. Po pewnym czasie rozpoczęto nadawanie wielce
popularnych koncertów życzeń. Do kontrofensywy ruszył jednak ZMS.
Uruchomili
radiowęzeł i rozpoczęli nadawanie własnych audycji, często ograniczało to się
do zwykłego zagłuszania.
Po
wakacjach rozgłośnia rozpoczęła nadawanie na nowym wzmacniaczu - 18W, a audycję
zaczęli nagrywać na taśmę.
Ukazywały
się one każdego dnia na długiej przerwie.
Było
to radio typowo rozrywkowe. Non-stop leciała muzyka przerywana tylko „wyciem” prezenterów.
Dużą
popularnością cieszyły się też listy przebojów.
Do
największych przebojów należały: „Letś spend the night together” - Rolling Stones,
„Help” - Beatlesów, „Hush” - Deep Purple oraz „Momey” Pink Floyd.
Rozgłośnia
współpracowała także z Rozgłośnią Harcwerską polskiego Radia. W 1967 r.
rozgłośnia dostała od szkoły własne pomieszczenie.
Jej
popularność była olbrzymia. Istnienie rozgłośni było argumentem przekonywującym
8-klasistów do Reytana. Big-beat stał się symbolem tej konserwatywnej dotąd
szkoły.
W
historii rozgłośni można znaleźć wiele ciekawych wydarzeń. Na przykład w 1969
r. Piotr Smietanowski nadał audycję w rocznicę agresji sowieckiej 17 września
1939 r. Został za to zawieszony w prawach ucznia.
W
1970 r. wywiadu dla rozgłośni udzieliła, przebywająca wtedy w Polsce, znana piosenkarka
francuska Mireille Mathieu.
kolejnymi
szefami Harcerskiej Rozgłośni Muzycznej w Reytanie byli Andrzej Pawłowski oraz
Sławomir Reszke.
Jej
koniec nastąpił w okolicach 1975 r.
BIG-BEAT PO SWOJEMU
W
1968 r. w środowisku uczniów tworzących rozgłośnię zrodził się pomysł utworzenia
szkolnego zespołu muzycznego. Pod koniec roku sformowany został skład, a grupa
rozpoczęła działalność.
Nazywała
się „Między niebem, a ziemią”.
W
skład grupy wchodzili: Przemysław Gintrowski (śpiew), Tadeusz Rychel (gitara
akordowa), Włodzimierz Salwa (gitara solowa), Tomasz Jastrzębowski (gitara
basowa), Stanisław Krupowicz (pianino). Potem dołączył do nich Janusz
Kołosowski (perkusja).
Poza
Gintrowskim i Krupowiczem, którzy uczęszczali do szkół muzycznych, członkowie
zespołu nie mieli żadnego doświadczenia muzycznego. Wszystkiego musieli się
uczyć od początku.
Zespól
grał muzykę big-beatową. „Wtedy mówiło się nie rockowy, lecz big-beatowy” -
mówi lider tej formacji Przemysław Gintrowski.
„Między niebem, a ziemią” grali utwory popularnych
wtedy zespołów takich jak: The Doors, Rolling Stones, Animals, Procol Harum.
Nie stronili od polskiej muzyki. W ich repertuarze były utwory „Dzikusów” i
Tadeusza Woźniaka. Jednego czego nigdy nie grali to Beatlesów, „bo to pop” =
cytując ponownie lidera grupy.
Wkrótce
zaczęli tworzyć też własne kompozycje.
Przede
wszystkim były to muzyczne adaptacje wierszy: K. I. Gałczyńskiego, Juliana Tuwima,
Adama Asnyka i B. Leśmiana.
Prawdziwym
przebojem studniówkowym stał się śpiewany przez Gintrowskiego wiersz Asnyka pt.
„Między nami nic nie było...”, a na szkolnej liście przebojów hitem był „Deszcz
jesienny”.
Co
ważne były to pierwsze próby twórcze Gintrowskiego.
Jak
sam mówi wtedy właśnie rozpoczęła się jego wielka przygoda z muzyką.
Działalność
zespołu była wspierana przez Pana dyrektora Wojciechowskiego. Szkoła zakupiła
dla nich sprzęt nagłaśniający i gitary oraz udostępniła salę gimnastyczną, jako
miejsce prób. W zamian "„Między niebem, a ziemią” grali na różnych
imprezach szkolnych począwszy od akademii z okazji Dnia Kobiet, skończywszy na
balach maturalnych.
„Gawiedź
uczniowska przychylnie traktowała zespół, gdyż to przyjemnie jest mieć coś
swojego” - mówi Gintrowski. Sobotnie próby zespołu mobilizowały wielbicieli.
Powstał nawet pomysł założenia fan-klubu „Między niebem, a ziemią”.
Zespół
zaczął też odnosić pewne sukcesy na arenie pozaszkolnej. W 1970 r. wystąpił na
przeglądzie amatorskich zespołów muzycznych, słynnej „Mokotowskiej Wiośnie” w
klubie kultury na ulicy Łowickiej.
Zespół
istniał do 1971 r.
Tylko
dwóch jego członków związało swoje życie z muzyką: Przemysław Gintrowski i
Stanisław Krupowicz. Pierwszy został bardem „Solidarności” i wraz z Łapińskim oraz Kaczmarskim stworzył
wielkie trio polskich pieśniarzy. Krupowicz, z kolei, jest cenionym
kompozytorem muzyki poważnej.
SILNI i ZWARCI, czyli
ZJEDNOCZENI
Środowisko
„działaczy” Rozgłośni Harcerskiej rozrosło się, na początku lat siedemdziesiątych,
do kilkudziesięciu osób.
Wtedy
też powstał pomysł połączenia wszystkich kółek, organizacji, zespołów działających
w Reytanie w jedną całość.
Wskutek
czego w 1970 r. powstało Centrum Młodzieżowe skupiające wszelką inicjatywę
młodzieży. W skład kierownictwa Centrum wchodzili przedstawiciele
poszczególnych organizacji.
Dzięki
jego istnieniu działalność młodzieży zaczęła się jeszcze bardziej rozwijać i
nie natrafiała już na tak wiele przeszkód.
Centrum
miało swoją gazetę, którą kierował Grzegorz Boguta (dzisiaj dyrektor wydawnictwa
- PWN).
Informowała
ona o działalności poszczególnych organizacji i życiu szkoły.
W
ramach Centrum działały także liczne kluby i kółka.
Między
innymi kółko teatralne, któremu przewodził Andrzej Pawłowski. Wsławiło się ono tym, że wystawiło pamflet
Janusza Szpotańskiego. Trzeba pamiętać, że było to zaledwie 2 lata po sławetnym
przemówieniu Gomułki, w którym o tym autorze mówił, jako „człowieku z
moralnością alfonsa”.
Działał
także Dyskusyjny Klub Filmowy, a w kręgu harcerskim Klub Historyczny.
Przełom
lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych był to niewątpliwie jeden z najlepszych
okresów naszej szkoły.
Właśnie
w tym czasie działo się w niej najwięcej.
Reytan
zaczął być postrzegany, jako szkoła, w której panuje wolność wypowiadania poglądów,
swoboda działania.
Stawał
się szkołą nie lubianą przez władze, ale kochaną przez młodzież.
Wtedy
zrodził się wielki mit Reytana, jako kolebki polskiej opozycji i pierwszej szkoły
otwarcie anty-PRL-owskiej.
Jest
to niewątpliwie zasługa młodzieży, która w tym okresie była tak aktywna. Nie
można jednakże zapomnieć o dyrektorze Wojciechowskim, który swoją postawą
ułatwiał rozwój inicjatywy młodzieżowej.
Pragnę
przypomnieć choć drobny kawałek tej wspaniałej historii właśnie teraz w 1994 r.
Pięć
lat po obaleniu komunizmu młodzież nie może się bowiem obudzić. Cały czas
Reytan jest jedną wielką pustynią kulturalną. Z powodu niechęci i marazmu
młodzieży zanika wszelka działalność niezależnie czy to jest PTTK, harcerstwo
czy klub dyskusyjny. Nawet taka rzecz, jak radiowęzeł nie działa.
Warto
więc przypomnieć, pokazać, jak było kiedyś, chociażby po to, by móc sie na
czymś wzorować.
Michał
Putkiewicz (klasa 3.9).
Informacje
na podstawie rozmów, jakie odbyłem z:
1.)
Wojciechem
Putkiewiczem (matura 1969 r.) - założycielem Harcerskiej Rozgłośni Radiowej
2.)
Przemysławem
Gintrowskim (matura 1969 r.) - liderem zespołu „Między niebem, a ziemią”.